wtorek, 8 grudnia 2009

Orientalne przygody Andrzeja

Ostatnio pojawił się u nas znajomy zza wschodniej granicy. Podobnie jak ja jest gadżeciarzem i przywiózł ze sobą katanę. Pytonowi Andrzejowi bardzo się ona spodobała.

2 komentarze:

LangeL pisze...

Nieźle! Wychodzi na to, że Andrzej (znaczy pyton) też jest gadżeciarzem!!

Iwona Murawska pisze...

uwielbiam takie "sznurówki" :)