
Lubie sen- relaksuje mnie i pozwala nabrać nowych sił. Jednak czasem nie mamy pod ręką łóżka- wtedy zaczyna sie prawdziwa rapsodia podejść, ułożeń i pozycji. Gdy jednak już znajdujemy tę właściwą- ulga jest nieziemska. Ten rytuał to sen- bardzo ważny element dnia- szczególnie w weekend. I mówię celowo o dniu bo w nocy niekiedy nie ma czasu na zajęcia tak prozaiczne jak sen. Wtedy to właśnie w dzień uzupełniamy braki, tak, jak potrafimy i na ile pozwala topografia otoczenia.
Tym razem modelem bezwiednie został Piotr Trojanowski. Kolega z uczelni, który także zajmuje się fotografią- jego prace obejrzeć można w jego galerii
Pozdrawiam.












