Chciałem tylko napisać że jestem sławny...daję wam linka do moich zdjęć na blogu kolejnego z uczelnianych przyjaciół- Churchilla >> http://churchill-imagination.blogspot.com/ Zapraszam!
Wracamy do wdzięcznego tematu reklamy. Tym razem nieodłaczny atrybut biznesmana. Póro- to akurat słuzy do podpisywania wyjątkowo lukratywnych kontraktów. Pióro Bonda ;) Ma w opcji nabój z trującym atramentem, 207 metrów stalowej linki o udźwigu 120kg, kusze na zatrute (atramentem) bełty, kompas, saperkę, zestaw pozłacanych sztućców, śpiwór z gęsiego pierza, namiot narożny typu "Helena" oraz barek z wyposażeniem.
Specjalne Podziękowania dla Marcina Ciechańskiego.
Jeżeli ktokolwiek z osób znajomych, czytających tego bloga- ma jakis swój ulubiony gadżet który chciałby sfotografować to piszcie do mnie :) Pomysłów mi nie brak ale gadżetów powoli zaczyna :P
Każdy facet jest troche gadżeciarzem. Ja jestem. Lubie eleganckie zabaweczki typu zegarki, ipod'y, komórki, pendrive'y, palmtopy i wszelkie tego typu techniczne bajery. Aby dać temu dowód najbliższe kilka postów poświęcę fotografiom reklamowym takich właśnie gadżetów.
Każdy gadżet jaki wpadnie w moje łapy trafi do tej serii... w planach już pendrive w skórzanym etui i ipod touch.
Kilka dobrych miesięcy temu poznałem- przypadkiem zupełnie- ciekawą osobę. Chłopak nazywa się Dominik Makowski, jak dowiecie się co robi zrozumiecie dlaczego nie mogłem o nim niewspomnieć. Otóż Dominik tworzy maski, pająki, inne ciekawe aranżacje z metalu. Niektóre jego prace są na tak wysokim poziomie, że cieżko uwierzyć że to praca chłopaka w sumie w moim wieku. Pytałem go skąd pomysły i inspiracje na takie pojechane wytwory- odpowiadał enigmatycznie że wszystko ma w głowie. Gdy tylko nawiązaliśmy nić porozumienia współpraca była nieunikniona.
Efekty moich prac nad jego pracą prezentuję wam od razu. Jednocześnie jedna z moich pierwszych prac w studio.